Podczas ostatniej rundy organizator przewidział 4 przejazdy, ponieważ listopadowe dni są coraz krótsze…

Poranek rozpoczął się od mgły i śliskiej nawierzchni. Pierwszy przejazd wymagał dobrania prędkości i punktów hamowania.

Po pierwszym przejeździe mieliśmy małe problemy z ogumieniem, ale udało nam się rozwiązać ten problem przed kolejnymi przejezdami.
Z każdym kolejnym przejazdem przyczepność oraz pewność siebie rosła, więc czasy były coraz lepsze.
Udało nam się zając 63 miejsce, ale otrzymaliśmy karę 5 sekund za dotknięcie szykany.

Ostatnia szykana tej edycji okazała się wymagająca i pokazuje, że do ostatniego zakrętu trzeba być skupionym. W tym miejscu mieszanka błota oraz liści robi swoje…było blisko, ale auta nie uszkodziliśmy
Cały sezon uważam, za bardzo udany, wiele nowych doświadczeń. Samochód dał radę. Zobaczymy, co kolejny rok przyniesie 🙂 Małymi krokami do przodu! W każdym razie nasz cel ukończenia wszystkich rund udało nam się zrealizować, chociaż czasem zdarzały się małe lub większe problemy.


