6 Runda SMT Tychy 2025 – zmienne warunki pogodowe

31 sierpnia na zakończenie wakacji odbyła się kolejna runda SMT. Tym razem pogoda była dość zmienna, ponieważ już w sobotę były zapowiadane opady deszczu. Według prognoz opady miały być dość silne do godziny 13, ale okazało się, że opad był chwilowy około godziny 11 oraz później w okolicach godziny 14.

Dla mnie była to nowa sytuacja, ponieważ do tej pory zawsze zawody odbywały się po suchej nawierzchni. Ucieszyłem się, ponieważ można było zdobyć nowe doświadczenie.

Przed tą rundą auto nie wymagało, żadnych większych napraw, jedynie kontroli zostały podane wszystkie śruby zawieszenia oraz stan końcówek drążków, sworzni. Jedynie podstawowe czynności.

Wystartowaliśmy na oponach typu semi-slick firmy Profil, zresztą jak wszystkie rundy do tej pory 😉

Podczas pierwszego z 5 przejazdów udało się uzyskać czas 3:01,45 co dało 69 pozycję. Byłem zadowolony z przejazdu, ponieważ nawierzchnia była dość mokra i śliska, więc trzeba było wyczuć granicę przyczepności. Poniżej prezentuje onboard z tego przejazdu.

Kolejne przejazdy były też ciekawe, ponieważ nawierzchnia coraz bardziej sucha, ale miejscami mokra, więc każdy przejazd był inny. Wyczucie granicy przyczepności oraz punktów hamowania, były bardzo ważne, aby nie potracić słupków w miejscach gdzie można było dostać karne sekundy.

Podczas najszybszego przejazdu (3/5) uzyskałem czas 2:48,22, co dało 68 miejsce. Uważam, że przejazd był dość płynny i można zaliczyć go do udanch.

Przejazd najszybszy dla porównania:

Podczas 4 przejazdu pojawiły się delikatne opady deszczu, ale nie miały większego wpływu na przyczepność.

Udało się uzyskać następujące czasy:

  1. 3:01,45
  2. 2:50,55
  3. 2:48,22
  4. 2:50,26
  5. 2:49,32

Podczas ostatniego okrążenia starałem się zwiększyć prędkość przejazdu jednego z fragmentu toru, ale delikatne zahaczyłem słupek. Uważam, że jest to dość trudny fragment z uwagi na nierówności nawierzchni, na której dość łatwo stracić przyczepność.

Ten fragment widok za kierownicy:

Całe zawody mogę zaliczyć do bardzo udanych całe zawody udało się ukończyć na 58 miejscu, co uważam za dobry wynik jak na samochód seryjny o mocy 120 KM.

Uważam, że podczas tych zawodów można było zdobyć cenne doświadczenie, ponieważ warunki były zmienne i wymagały skupienia oraz wyczucia granicy przeczepności.